animator kultury, web developer, nauczyciel akademicki
W czasach studiów dorabiałem sobie jako ‘pomoc domowa’. Najpierw zaprojektowałem sobie banalną ulotkę, wydrukowałem, skserowałem odpowiednią ilość razy i ruszyłem na podbój zagłębiowskich osiedli. Odwiedziłem naprawdę większość z nich, inwestując w mój mały biznes mnóstwo czasu. Okazało się, że warto było. Kilka zleceń udało mi się zdobyć i dzięki temu potrafiłem sobie zarobić na ’stypendium’. Oszczędze szanownym blogowiczom szczegółowych opowieści o wizytach, pozostawiając Wam moją ulotkę do wglądu.

Numer telefonu na ogłoszeniu jest nieaktualny ;)
I to się chwali! Zawsze podziwiałam ludzi zaradnych, którzy w trakcie nauki pracowali. Mówię o studiach dziennych, bo zaoczne to inna historia. Ulotkę zrobiłabym bardziej kolorową - tak, żeby wśród całej masy innych szarych ogłoszeń wyróżniała się z daleka i przyciągała wzrok:)
I koniecznie jakiś obrazek z serii clipart :)