trwa przebudowa serwisu

Artur Kępa

animator kultury, web developer, nauczyciel akademicki

W wynikach Google Sitelinks zauważyłem ostatnio nową opcję. Dla pewnych zapytań pod wyróżnionymi odnośnikami pojawia się dodatkowy formularz wyszukiwania.

Google Site Search
źródło: wyniki wyszukiwania, Google

Google Site Search Onebox

Dzięki tej opcji bezpośrednio na stronie wyników Google możemy przeszukać interesujący nas serwis. Wpisana fraza zostaje podpięta pod znany nam już filtr wyszukiwania w ramach żądanej domeny, czyli fraza site:nazwa domeny.

Wikipedia Google Partyzantz
źródło: wyszukiwanie w domenie, Google

Trudno mi przewidzieć jak często będę korzystał z powyższego sposobu wyszukiwania. Jeśli mam potrzebę odnalezienia definicji w Wikipedii, w wyszukiwarce Google wpisuję żądaną definicję oraz słowo wikipedia, np: partyzantz wikipedia.

Po kilku przeprowadzonych testach okazuje się jednak, że opcja jest przydatna. Poprawnie ustawiona jest także kolejność pól formularza dla tabulatora (klawisz TAB, tabindex).

Ścieżka pozyskania informacji

Do tej pory w większości przypadków ścieżka pozyskania informacji jest następująca. Jeśli mam zamiar znaleźć informację w serwisie Youtube, Onet lub Wirtualna Polska wchodzę tam i korzystam z ich wewnętrznej wyszukiwarki. Najprawdopodbniej firma Google chce zmienić nasze przyzwyczajenia. Stosując widoczny, podwójny formularz Google zachęca do korzystania z autorskiej usługi.

Osobiście wolę używać wyszukiwarki Google podczas przeszukiwania innych serwisów. Zaletą jest dokładniejszy wynik, wadą jednak jest opóźniona (teoretycznie) reakcja na zmiany w ramach przeszukiwanego serwisu. Zanim robot googlebot zindeksuje oraz zaktualizuje swoje bazy o nowe treści zapewne upływa jakiś czas. Tu wygrywają wyszukiwarki wewnętrzne serwisów. Jednak po chwili szala się wyrównuje, kończąc batalię na korzyść Google.

Lista przykładów podwójnego formularza Google:

Obecnie znajduję się na uczelni WSTI, gdzie za chwilę będę miał przyjemność prowadzić zajęcia. Przy okazji ogromne podziękowania dla całej grupy za tak mocne zaangażowanie się w projekt. Jestem mile zaskoczony :)

Siedzę sobie na korytarzu. Czekam. Postanowiłem ten czas wykorzystać. Sprawdzę czy mam nowe wiadomości. Uruchamiam pocztę (Mail), uruchamiam komunikator (iChat). Poczta nie działa, komunikator także. Są zablokowane przez administratora sieci. Na WSTI na korytarzu korzystać można wyłącznie z WWW.

Loguję się zatem na klienta GMail przez www. Działa. Wbudowany komunikator również działa. I tym sposobem mogę dowolnie korzystać z dobrodziejstw tych narzędzi. Dzięki usługom Google zachowuję większą mobilność :)

gtalk gmail

Klient poczty GMail dostępny przez przeglądarkę posiada wbudowany komunikator Google Talk. W lewej kolumnie na dole widnieje lista kontaktów. W ramach jednej zakładki możemy prowadzić konwersacje ze znajomymi lub współpracownikami. Do dyspozycji mamy pocztę elektroniczną (e-mail) oraz komunikator (IM - Instant Messanger). Moim zdaniem te dwa sposoby komunikacji w zupełności wystarczają, aby załatwić 90% spraw w Internecie.

Dziękuję raz jeszcze studentom grupy APS za poświęcony projektowi czas. Jestem przekonany, że zdążymy w wyznaczonym terminie zarówno z samym projektem jak i poszczególnymi indywidualnymi stronami w HTML/CSS/JS. Pozostaję do Państwa dyspozycji. Proszę pisać śmiało tu na blogu lub bezpośrednio na mój adres pocztowym.

W narzędziu Google Docs & Spreadsheets udostępniono dwie nowe funkcjonalności: gadżety oraz powiadomienia. Opcje te dotyczą głównie arkuszy kalkulacyjnych.

Powiadomienia Google Docs & Spreadsheets

ustaw reguły powiadomień
źródło: Google Docs & Spreadsheets

Dotychczas, aby dowiedzieć się czy w danym dokumencie nasi współpracownicy wprowadzili zmiany, byliśmy zobligowani do śledzenia sytuacji na własną rękę w czasie rzeczywistym. Wiadomo, że funkcjonalność taka nie jest optymalna. Jeżeli mamy do czynienia z dziesiątkami dokumentów może stać się to wręcz nierealne.

Projektanci Google przychodzą nam z pomocą. Dodali powiadomienia - funkcjonalność znaną nam z narzędzia Google Web Alerts. Każdy użytkownik dla dowolnego dokumentu ma możliwość ustawienia sobie mechanizmu automatycznego śledzenia wprowadzanych zmian i raportowania ich w postaci wiadomości e-mail.

Reguły powiadomień

Narzędzie zostało wyposażone w znaczną ilość opcji konfiguracji. Przedstawia je poniższy rysunek:

Set Notification Rules Formular
źródło: Set Notification Rules Formular - Google Docs & Spreadsheets

Klikając ponownie w odnośnik Ustaw reguły powiadomień otrzymamy listę naszych powiadomień. Możemy je dowoli edytować oraz usuwać.

Powiadomienie

Powiadomienie zostaje dostarczone bezpośrednio do naszej skrzynki pocztowej. Wszystko zgodnie z wcześniej ustalonymi założeniami.

powiadomienie - notify
źródło: powiadomienie Google Docs & Spreadsheets z adresu notify@corp.google.com

W treści wiadomości znajduje się odnośnik do danego dokumentu oraz informacja o dacie oraz rodzaju zmiany. Dodatkowo umieszczony został odnośnik do usunięcia danego powiadomienia.

Przypadki użycia

Zamieszczam listę proponowanych praktycznych przypadków użycia narzędzia Ustaw reguły powiadomień

  • powiadomienie o wypełnieniu przez użytkownika ankiety Google Docs & Spreadsheets,
  • dzienny raport postępów pracy zespołu w realizacji przydzielonych zadań,
  • powiadomienie wszystkich w zespole o ważnej zmianie w projekcie - ustawiamy powiadomienie na naszą skrzynkę, w niej ustawiamy filtr, który przesyła powiadomienie wskazanym osobom lub do odpowiedniej grupy dyskysyjnej.

Powyższa lista jest aktualizowana. Zatem prośba: Czytelniku, jeżeli znasz inne pomysły jak wykorzystać w praktyce powiadomienia przedstaw je proszę w komentarzach. Dziękuję.

Materiały dodatkowe

Dzisiaj (18 marca 2008) firma Apple zaktualizowała swój flagowy produkt, czyli Safari 3. Obecna wersja przeglądarki internetowej dla Mac OS X otrzymała numer Safari 3.1.

Aktualizacja obejmuje znaczące zmiany, zarówno dla użytkowników jak i dla web developerów. Najnowszą wersję można pobrać ze strony producenta, a także za pomocą narzędzia Uaktualnienia programów w Mac OS X.

Nowości w Safari 3.1

  • poprawienie wydajności obsługi instrukcji języka JavaScript,
  • dodanie obsługi fontów CSS 3,
  • dodanie obsługi efektów wizualnych dostępnych z poziomu CSS 3 transforms, transitions,
  • dodanie obsługi tagów <video> oraz <audio> języka HTML 5,
  • wsparcie po stronie klienta dla zapytań SQL w aplikacjach internetowych (informacje techniczne,
  • dodanie obsługi elementów języka SVG,

Wsparcie dla web developerów

  • dodanie w ustawieniach ocpcji włączenia nowego menu Programowanie (Develop), które zawiera narzędzia wspomagające projektowanie stron internetowych,
  • Inspektor WWW (Web Inspector),
  • Linia czasowa (Netwok Timeline) - odpowiednik zakładki NET w Firebug dla Firefox,
  • możliwość edycji kodu CSS w oknie Web Inspector,
  • możliwość ustawienia nazwy przeglądaki w nagłówku HTTP user agent string,
  • poprowiony edytor kodu (snippet editor).

Ulepszony interfejs użytkownika

  • podwójne kliknięcie w pasek zakładek otwiera nową zakładkę,
  • pobieranie danych z URL podczas zapisywania lub przeciągania elementów graficznych,
  • otwieranie okien dialogowych Download oraz Activity w obecnym Space,
  • wsparcie gestów gładzika: wstecz, dalej, przyciąganie (dostępne dla MacBook Air i MacBook Pro),
  • powiadomienie o włączony Caps Lock podczas wypełniania pól formularzy typu hasło.

Usprawnienia ogólne

Pobierz Safari - najnowsza wersja Safari dla Windows oraz Mac OS X.

Materiał źródłowy:

1. About the Safari 3.1 Update - docs.info.apple.com

W poprzednim miesiącu (luty 2008) Google poświęcił więcej uwagi dla Google Sitelinks. Rozszerzone wyniki wyszukiwania zostały zaktualizowane dla wielu serwisów. To swoiste wyróżnienie spotkało kilkanaście witryn pochodzących ze stajni Netizens, a także stworzonych przeze mnie prywatnie.

Czym jest Google Sitelinks?

Podczas pokazywania wyników w wyszukiwarce, pod niektórymi serwisami widnieje specjalna, dodatkowa lista odnośników do wyróżnionych podstron. To linki do witryn, czyli Google Sitelinks.

Google Sitelinks dla doczep.sie.pl
źródło: Google Sitelinks dla zapytania doczep się (2008-03-18)

“Linki do witryn wyświetlamy jedynie pod tymi wynikami, które naszym zdaniem będą przydatne dla użytkownika” - przeczytać można w systemie pomocy Google [1].

W związku z tym, że do tej pory taką listę posiadały wyłącznie serwisy powszechnie znane, każdy kolejny serwis z dodatkowymi linkami będzie uznawany przez użytkownika za wartościowy. Moim zdaniem to bardzo ważna informacja dla działów PR i marketingu.

Pozycjonowanie podstron dla marketerów

Dotychczas poszukując informacji o adresie danej firmy, wpisywaliśmy jej nazwę w wyszukiwarce Google, wchodziliśmy na odpowiedni serwis, a następnie na własną rękę rozpoczynaliśmy poszukiwania podstrony z danymi teleadresowymi. Często napotykaliśmy się na barierę w postaci utrudnionej nawigacji. Niestety nie wszystkie strony są dobrze zaprojektowane.

Google Sitelinks docenia wyłącznie witryny opracowane starannie i pod kątem potrzeb użytkownika. To on ma możliwość zobaczenia skrótów do poszczególnych podstron już na etapie wyników wyszukiwania w Google. Dla witryny firmy Barlinek zostały wyróżnione następujące wartościowe podstrony:

Google Sitelinks dla Barlinek.com.pl
źródło: Google Sitelinks dla zapytania barlinek (2008-03-18)

Jestem ciekaw kiedy Google wyróżni ostatnią produkcję Netizens, czyli witrynę Mobilking. Nowy operator komórkowy posiada serwis, który idealnie nadaje się do wyszczególnienia takich podstrona jak cennik, kontakt czy pomoc.

Techniki pozycjonowania

Jak zatem przygotować listę pomocnych użytkownikowi skrótów? Firma Google zapewnia nas, że jest ona opracowywana przez algorytm na podstawie różnych tajemnych przesłanek.

W tej chwili linki do witryn są generowane całkowicie automatycznie. Nieustannie pracujemy nad udoskonaleniem algorytmów generowania linków do witryn i być może będziemy w przyszłości stosować dane otrzymane od webmasterów.

źródło: Pomoc Google [1]

Przeanalizowałem linki dla poszczególnych znanych mi witryn. Niestety nie udało mi się odnaleźć jednoznacznego klucza. Z pewnością znaczenie ma ilość wizyt, czyli procentowy rozkład odsłon podstron w stosunku do całego ruchu w serwisie. Tu przydatne mogą być statystyki z Google Analytics oraz Google Webmaster Tools. Sądzić można także, że swój udział przy ocenie wartościowych podstron mają konkretne zapytania, wpisywane przez użytkowników słowa kluczowe.

Przypuszcza się, że wpływ mają także następujące czynniki [2]:

  • podstrony z najwyższymi ocenami PageRank w ramach serwisu,
  • przyjazny robotom kod nawigacji,
  • naturalny ruch (ilość odwiedzin),
  • wysoki poziom kliknięć CTR w wynikach wyszukiwania,
  • odnośniki do konkretnych podstron z wysoko ocenianych zewnętrznych serwisów,
  • długi czas istnienia serwisu w Internecie.

Zamieszczam kilka przykładów, który mogą stanowić dowód na wyżej postawione tezy:
ing bank śląski - google sitelinks
źródło: Google Sitelinks dla zapytania ing bank śląski (2008-03-18)

Google Webmaster Tools

Okazuje się, że w Google Webmaster Tools widnieje dział odpowiedzialny za informowanie autorów serwisów o wyszczególnionych podstronach:
google webmaster tools sitelinks

Jedyną opcją jaką dysponujemy jest zablokowanie danych pozycji na liście. Na dzień dzisiejszy nie ma opcji typu dodaj lub edytuj. Jesteśmy zatem skazani na algorytmy współpracujące z Googlebot oraz analizę dodatkowych materiałów.

Materiały źródłowe i dodatkowe:

PS

Czytałem kilka lat temu artykuł (niestety nie pamiętam źródła), w którym dziennikarz powołując się na tajemnych informatorów analizuje algorytmy Google. Twierdzi on, iż 3 pierwsze pozycje na najbardziej wartościowe słowa kluczowe są moderowane przez ludzi. Możliwe, że Google posługuje się tutaj mechanizmem znanym z katalogu stron DMOZ, gdzie grupa społeczników filtruje pozycje w tym obszernym serwisie. Snując teorie spiskowe przeciwko wszelkim znawcom technik pozycjonowania mogę przypuszczać, że ma to sens. Całkiem prawdopodobne jest, iż Google Sitelinks także są moderowane. Zapewne automaty podpowiadają ludziom składowe list, jednak ostateczne zdanie należy do pracowników Google. I może się to dziać mimo zapewnień firmy o bezstronności. Piszę tak, bo nie wierzę w całkowitą bezstronność ludzi. Sam w niniejszym artykule posłużyłem się przykładami, których nie wybrałem losowo.

gry miejskie Partyzantz
© arturkepa.com 2008