hehehe :D ja ostatnio byłem świadkiem jak młoda dziewczyna nie potrafiła obsłużyć automatu do coli w KFC, okazuje się, że czasem coś co dla wielu jest naturalne dla innych jest mega zagadką :)
Wreszcie mam sprzęt, oprogramowanie i czas żeby się temu przyjrzeć i muszę powiedzieć że fajna zabawa. Ciekawe czy wyjdzie z tego u nas coś więcej czy skończy się na reklamach z drugiego końca świata.
Brak zachwytu fotokadami w moim odczuciu pokazuje, że jestesmy jednak bardziej odporni na reklamę, niż mieszkańcy niektórych azjatyckich krajów. Przecież wiadomo, że to tylko marketingowe pranie mózgu :-)