Program współdzielonej przestrzeni dyskowej Google.
Szczerze mówiąc jest to usługa wchodząca obecnie w skład GMail (Google Mail) oraz Picasa (Google Picasa). Oba serwisy udostępniają użytkownikom darmową przestrzeń dyskową i tak dla:GMail = ~2,8GB, - Picasa = ~1GB
Wchodząc na adres https://www.google.com/accounts/ManageStorage możemy sprawdzić ile przestrzeni wykorzystujemy obecnie oraz wedle życzenia dokupić jej więcej. Ceny nie są wygórowane:
- 6 GB ($20.00 / rok)
- 25 GB ($75.00 / rok)
- 100 GB ($250.00 / rok)
- 250 GB ($500.00 / rok)
Zakupiona przestrzeń będzie dostępna i współdzielona przez wszystkie usługi Google, do których mamy dostęp. Obecnie współdzielenie obejmuje GMail oraz Picasę. Zapewne niebawem dołączy do tego grona Google Docs. I tak powstanie Google Storage.
Przy czym warto zwrócić uwagę, iż firma Google stale zwiększa powierzchnię darmową. Trudno szacować o ile wzrośnie przestrzeń Picasa (ostatnia zmiana z 250MB na 1GB). Dla GMail już łatwiej. Odwiedzając główną stronę Google Mail widzimy na żywo jak wzrasta możliwe do zagospodarowanie miejsce na wirtualnym dysku na serwerach Google.
Firma Google stara się nas przyzwyczaić do pracy zdalnej w sieci. Przetrzymywanie prywatnych plików (zdjęcia, dokumenty, poczta) kojarzy się wyłącznie z dyskiem lokalnym. Jednak odkąd rozwój prędkości Internetu dla przeciętnego użytkownika wzrósł średnio do 1Gb gromadzenie naszych prywatnych rzeczy na serwerach w sieci staje się realne z praktycznego punktu widzenia. W kwestii bezpieczeństwa firma Google zapewnia, że dane na ich serwerach są bezpieczniejsze niż na naszych prywatnych komputerach domowych. Czy to możliwe? Sądzę, że tak. Dysk może w każdej chwili przestać działać. Mogą go nam zabrać służby specjalne. Komputer może zostać ukradziony (np: laptop). Owszem możemy dane archiwizować. Też tak robię. Archiwizacja na płyty CD oraz na serwery Google. Przy czym Picasa umożliwia mi przeglądanie mojego archiwum przez sieć. Mogę udostępnić wybrane zdjęcia lub albumy dla znajomych. Funkcjonalność niewiarygodna. Podobnie z pocztą GMail. Ale o tym już w osobnym poście. Niebawem.
Post opracowany na podstawie artykułów:
- http://googleblog.blogspot.com/2007/08/simple-way-to-get-more-storage.html
- http://blogoscoped.com/archive/2007-08-10-n90.html
Ja od dłuższego czasu przetrzymuje większość swoich danych on-line. Na dysku komputera przechowuje tylko bardzo ciężkie pliki i bieżące materiały z których korzystam pracując w miejscach gdzie nie ma internetu.