więc dumny następny w rymowej kolejce przyszedł na mnie czas
ja żrący jak kwas szybki jak as vocal mocny silny jak bas
hałas w szesnastu miejscach naraz
ty zadasz pytanie ja na nie pewnie odpowiem Ci tak zaraz
ja nigdy nie mowie nigdy nie lubie nigdy nie kocham na pokaz
nie kracze jak wrona nie warczę z wysoka nie patrze jak ciele na obraz
i łamię każdy zakaz ja nie wiem co to nakaz
ja rap wybieram teraz bo mam tak nie na żarty przekaz